O tym, że Dorota uwielbia chodzić na Wystawkę, czyli śmietnik miejski, dowiedziałam się w drugim tygodniu naszej znajomości.

Pasja, z jaką opowiadała o kolejnych znalezionych skarbach i metodyczność w działaniu poszukiwawczym, szybko wbudziły moją ciekawość, a następnie podziw dla tej niecodziennej działalności.

Kiedy wyjechałyśmy razem w delegację, bez namysłu zabrałam sprzęt do nagrywania i w zaciszu hotelowym wypytałam Dorotę o najciekawsze historie związane z nadawaniem drugiego życia wyrzuconym przedmiotom.

Ktoś narysował na chodniku cyfrę 6. Z dwóch stron nadchodzą osoby i stają naprzeciwko siebie.

Jedna mówi, że widzi 6, a druga, że widzi 9.

Kto ma rację? Jak długo można się na ten temat spierać?

A może odwiesić na chwilę dumę i przespacerować się na drugą stronę?

W korporacji jest bardzo wiele czynników, na które każdy może patrzeć inaczej i widzieć je zupełnie inaczej niż ja.

Według mnie podróżowanie pomiędzy perspektywą rozmówcy i swoją pozwala skuteczniej i szybciej realizować wspólne projekty i rozwiązywać konflikty.

A może rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?

Ile razy słyszałam to westchnięcie i ile razy sama tak wzdychałam. Jak na razie wciąż mieszkam w Warszawie i zamiast coś rzucać, to sobie dokładam. Dlatego z zainteresowaniem, podziwem i zazdrością wysłuchałam jak Agnieszka Śnieżko rzuciła stanowisko Konsula RP w Bejrucie, wróciła do Warszawy, kupiła aparat, założyła działalność gospodarczą i robi zawodowo zdjęcia. Teraz może mieszkać wszędzie nawet w Bieszczadach. Bułka z masłem.

Oświetl swoje osiągnięcia, zasługują na to, żeby być widoczne

Jak żyć i przeżyć w korporacji? Chwal się. Zgadzam się, że warto uczyć się na błędach, szczególnie na cudzych, ale według mnie, jeszcze lepiej uczyć się patrząc na sukcesy. Najlepiej swoje, jeśli tylko wystarcza nam śmiałości, aby odpowiednio je zaznaczyć. Czy można obejrzeć eksponat w nieoświetlonej gablotce muzealnej? Czy można czerpać siłę i inspirację z przemilczanych osiągnięć?